Komentarz opublikowany na Facebooku może mieć bardzo szeroki zasięg. Jeżeli zawiera nieprawdziwe informacje dotyczące konkretnej osoby lub firmy, może w określonych sytuacjach prowadzić do odpowiedzialności prawnej.
Nie każdy obraźliwy komentarz będzie jednak zniesławieniem.
Zniesławienie a zniewaga
W uproszczeniu można powiedzieć, że zniesławienie dotyczy przede wszystkim przypisywania komuś określonego postępowania lub właściwości, które mogą poniżyć tę osobę w opinii publicznej albo narazić ją na utratę potrzebnego zaufania.
Zniewaga ma natomiast inny charakter i polega na ubliżeniu drugiej osobie. W przypadku komentarzy internetowych rozróżnienie to może mieć istotne znaczenie.
Przykład?
Sformułowanie: „Ta firma jest beznadziejna i nie polecam jej usług” może być oceną klienta.
Inaczej należy ocenić wpis: „Ta firma oszukuje klientów i kradnie ich pieniądze” jeżeli autor przedstawia takie twierdzenie jako fakt, a jest ono nieprawdziwe.
Ostateczna ocena zawsze zależy jednak od konkretnego komentarza i jego kontekstu.
Co zrobić, gdy ktoś publikuje taki komentarz?
Przede wszystkim warto zabezpieczyć dowody – w szczególności zrzuty ekranu, link do publikacji, datę i dane profilu autora.
Następnie można rozważyć zgłoszenie komentarza administratorowi platformy oraz podjęcie odpowiednich działań prawnych.
W przypadku zniesławienia internetowego znaczenie ma również sposób publikacji i zasięg treści. Art. 212 § 2 Kodeksu karnego przewiduje odrębną regulację w przypadku działania za pomocą środków masowego komunikowania.
Jeżeli komentarz zawiera poważne, nieprawdziwe zarzuty, nie warto zwlekać z zabezpieczeniem dowodów.